← Wszystkie teksty
Artykuł badawczy · część czwarta

Anatomia koncernu

Orlen: spółka giełdowa, narzędzie państwa czy łup polityków

Orlen jest jednocześnie spółką giełdową, narzędziem polityki gospodarczej państwa i instrumentem politycznym. Nikt nigdy nie musiał zdecydować, czym jest w danym momencie — i to jest właściwe wyjaśnienie wszystkiego, co się z nim wydarzyło.

Wrzesień 2026 · czas czytania ok. 30 minut
Część 4 z 8 · seria polityczna. Nie musisz znać poprzednich części. Gdy tekst nawiązuje do czegoś z innej części, przy pojęciu jest numerek — najedź na niego albo go stuknij, a zobaczysz krótkie wyjaśnienie.

W nocy z 31 grudnia 2022 na 1 stycznia 2023 stawka VAT na paliwo wróciła z 8 procent do 23 procent. To oznacza wzrost obciążenia rzędu złotówki na litrze.

Następnego dnia ceny na stacjach wyglądały prawie tak samo jak dzień wcześniej.

Dla kierowcy to była dobra wiadomość. Dla kogoś, kto liczy, to była informacja o czymś zupełnie innym. Skoro podatek wzrósł o złotówkę, a cena końcowa się nie zmieniła, to znaczy, że wcześniej w tej cenie siedziała złotówka czegoś innego — albo że teraz paliwo sprzedawano poniżej tego, co dyktował rynek.

Jedno i drugie jest interesujące. Żadne nie jest neutralne.

Ten tekst nie jest o tym, czy Daniel Obajtek jest dobrym, czy złym człowiekiem. Jest o mechanizmie, który sprawia, że największa polska spółka może robić rzeczy, których żadna normalna spółka giełdowa robić by nie mogła — i o tym, dlaczego ten mechanizm zostaje, kiedy zmieniają się ludzie.

Rozdział pierwszyKonflikt wbudowany w konstrukcję

Żeby cokolwiek zrozumieć, trzeba najpierw zobaczyć, czym Orlen jest formalnie.

To spółka akcyjna notowana na giełdzie. Ma tysiące akcjonariuszy — fundusze emerytalne, w których leżą emerytury Polaków, fundusze inwestycyjne, drobnych inwestorów. Zarząd takiej spółki ma prawny obowiązek działać w interesie spółki i wszystkich jej akcjonariuszy.

To jednocześnie spółka kontrolowana przez Skarb Państwa, który jest zdecydowanie największym akcjonariuszem i faktycznie decyduje o obsadzie władz. A Skarb Państwa to nie jest abstrakcja — to jest minister, czyli polityk, który za trzy lata idzie do wyborów.

Te dwie rzeczy są ze sobą w stałym, nieusuwalnym konflikcie.

Na czym polega konflikt, konkretnie

Wyobraźmy sobie decyzję o obniżeniu cen paliwa poniżej poziomu rynkowego na trzy miesiące. Dla wyborcy to korzyść. Dla rządzącej partii to korzyść. Dla akcjonariusza mniejszościowego — czyli między innymi dla funduszu, w którym leży czyjaś emerytura — to strata, bo spółka dobrowolnie rezygnuje z zysku.

Zarząd normalnej spółki giełdowej nie mógłby tego zrobić, bo natychmiast pozwaliby go akcjonariusze. Zarząd spółki, którego los zależy od ministra, ma inne bodźce. I to nie jest kwestia charakteru prezesa — to jest kwestia tego, przed kim faktycznie odpowiada.

Rozdział drugiFuzja z Lotosem, czyli pięć miliardów według NIK

To najlepiej udokumentowana część tej historii, bo przeprowadzono w niej pełną kontrolę Najwyższej Izby Kontroli.

Kontekst, bez którego ocena będzie niesprawiedliwa. Połączenie Orlenu z Grupą Lotos wymagało zgody Komisji Europejskiej, bo powstawał podmiot o bardzo silnej pozycji na polskim rynku paliw. Komisja zgodziła się, ale nałożyła tak zwane środki zaradcze — czyli warunek sprzedania części majątku konkurentom, żeby rynek nie został zdominowany przez jeden podmiot. Orlen musiał więc sprzedać część aktywów Lotosu. To nie był wybór.

Spór nie dotyczy tego, czy sprzedać. Dotyczy za ile i komu.

27 lutego 2018
List intencyjny w sprawie przejęcia Grupy Lotos.
czerwiec 2019
Wniosek o zgodę na koncentrację trafia do Komisji Europejskiej.
lipiec 2020
Komisja przedstawia warunki — środki zaradcze.
1 sierpnia 2022
Fuzja zostaje sfinalizowana. Udziały w Rafinerii Gdańskiej trafiają do saudyjskiego Aramco, 417 stacji paliw do węgierskiego MOL-a, terminale i zakłady asfaltu do Unimotu, Lotos Biopaliwa do węgierskiej firmy Rossi Biofuel.
luty 2024 i kwiecień 2025
NIK publikuje wyniki kontroli, a następnie ich uzupełnienie.

Co ustaliła NIK

Kontrolerzy wycenili aktywa objęte środkami zaradczymi i porównali wycenę z kwotami, które Orlen faktycznie otrzymał.

Aktywa Lotosu objęte środkami zaradczymi — w mld zł
wycena NIK
10,2
faktycznie otrzymano
4,6

Różnica to co najmniej pięć miliardów złotych. NIK nazwała to wprost: zbycie aktywów o 5 miliardów poniżej wyceny było niegospodarne.

W samej transakcji z Aramco proporcja jest jeszcze ostrzejsza. Według NIK sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej powinna sięgnąć 4,6 miliarda złotych — zrealizowano ją za 1,1 miliarda. Za spółkę zajmującą się hurtową sprzedażą paliw i połowę udziałów w Lotos-Air BP Polska Orlen powinien według kontrolerów zainkasować 4,8 miliarda. Łączna płatność Aramco powinna była wynieść 9,4 miliarda.

Dwa zastrzeżenia, które NIK sama zgłosiła. Wycena nie obejmuje 417 stacji sprzedanych MOL-owi, bo kontrolerzy nie dostali odpowiednich danych. I rzecz istotna: Orlen odmówił współpracy z Izbą, więc kontrolerzy nie mieli pełnej dokumentacji — dyrektor odpowiedniego departamentu NIK stwierdził, że nie można wykluczyć, iż straty są większe.

Bezpieczeństwo paliwowe — zarzut poważniejszy niż pieniądze

Ta część raportu jest mniej znana, a ma większe konsekwencje.

W ramach umów zawartych z Aramco saudyjski inwestor otrzymał prawo do dysponowania połową produktów wytwarzanych w rafinerii w Gdańsku. W praktyce oznacza to, że podmioty z udziałem Skarbu Państwa straciły możliwość decydowania o benzynie i oleju napędowym pochodzących z przerobu około 5 milionów ton ropy rocznie — czyli o mniej więcej 20 procentach krajowej produkcji rafineryjnej.

Jeśli Aramco zdecydowałoby się sprzedawać te produkty za granicą, według NIK powstaje ryzyko niepokrycia krajowego zapotrzebowania.

Do tego Aramco uzyskało w Rafinerii Gdańskiej prawo weta wobec kluczowych decyzji strategicznych — zatwierdzania budżetu, polityki korporacyjnej, kosztów i wolumenów produkcji, części inwestycji. Skarb Państwa nie ma natomiast uprawnień, by zablokować odsprzedaż przez Aramco udziałów komuś innemu.

Fuzja, której oficjalnym celem było wzmocnienie bezpieczeństwa paliwowego Polski, według organu kontroli państwa to bezpieczeństwo osłabiła.

Argument obrony i ile jest wart

Stanowisko Orlenu

Niższą cenę uzasadniano przyszłymi synergiami ze współpracy z wyłonionymi inwestorami — szacowanymi na około 10,7 miliarda złotych do 2032 roku — oraz warunkami narzuconymi przez Komisję Europejską. Członek zarządu Janusz Szewczak nazwał raport NIK materiałem nierzetelnym i przekłamanym, zapowiadając przedstawienie dowodów, że aktywa sprzedano powyżej wartości.

Odpowiedź NIK

Szacunki synergii miały charakter poglądowy i niepewny. Uwzględniając je w decyzji o połączeniu, zarząd naraził spółkę i Skarb Państwa na potencjalne straty. Izba wskazała też, że mimo podpisania z Aramco dwóch memorandów o współpracy nie zmaterializowały się żadne wynikające z nich korzyści. Zgoda na fuzję zapadła bez wymaganych analiz i konsultacji.

Warto to umieć ocenić samodzielnie. Argument „sprzedaliśmy taniej, bo zyskamy na przyszłej współpracy” jest logicznie poprawny — firmy tak robią. Staje się słaby wtedy, gdy przyszła korzyść nie jest zapisana w umowie jako zobowiązanie, tylko w memorandum, które nikogo do niczego nie zobowiązuje. Sprawdzalny test jest prosty: minęły lata, więc czy synergie się pojawiły? Według NIK — nie.

Osobna liczba, która mówi wiele o skali przedsięwzięcia: na opinie, wyceny i analizy na potrzeby fuzji wydano łącznie 252,8 miliona złotych — Orlen zapłacił doradcom 199,1 miliona, Grupa Lotos 53,7 miliona.

Rozdział trzeci„Cud na Orlenie”, czyli cena jako instrument

Wracamy do sylwestrowej nocy z początku tekstu i idziemy dalej.

Styczeń 2023. VAT rośnie z 8 do 23 procent, rosną też akcyza i opłata paliwowa. Ceny detaliczne nie zmieniają się istotnie, bo dzień wcześniej Orlen obniżył ceny hurtowe. Pojawia się zarzut, że przez wcześniejsze miesiące ceny hurtowe były zawyżane, by stworzyć poduszkę na tę chwilę.

Wrzesień i październik 2023, przed wyborami parlamentarnymi. Tu sytuacja jest arytmetycznie jednoznaczna. Od początku wakacji baryłka ropy podrożała o prawie 25 dolarów, a złoty osłabił się wobec dolara o około 40 groszy. Oba czynniki pchają ceny w górę. Tymczasem hurtowe ceny Orlenu spadały, a detaliczne zeszły poniżej 6 złotych.

Skutki uboczne przyszły szybko: ograniczenia w ilości tankowanego paliwa, a na stacjach Orlenu masowo „psujące się” dystrybutory. To jest klasyczny objaw ceny ustawionej poniżej rynkowej — popyt rośnie, podaż nie nadąża.

Efekt makroekonomiczny. Wrzesień był ostatnim pełnym odczytem inflacji przed wyborami. Inflacja spadła do 8,2 procent. Według szacunków analityków Polityki Insight bez przedwyborczych ruchów cenowych wyniosłaby nieco ponad 10 procent.

Po wyborach. Hurtowe ceny paliw zaczęły rosnąć w ciągu kilku dni.

Cytat, który streszcza całą sprawę

W grudniu 2022 roku, komentując skutki zamrożenia cen paliw na Węgrzech przez rząd Viktora Orbána, prezes Orlenu Daniel Obajtek ostrzegał publicznie przed nadmierną ingerencją w zasady wolnego rynku i mówił, że przestrzegał przed takim scenariuszem, gdy politycy opozycji nawoływali do sztucznego obniżania cen.

W kwietniu 2023 tłumaczył, że gdyby obniżył ceny, zachwiałby parytetem importowym i w dwa tygodnie doszłoby do paraliżu kraju — powołując się wprost na przykład Węgier.

We wrześniu 2023 ceny spadły.

Prokuratura Okręgowa w Płocku bada, czy osoby z zarządu spółki nie naraziły jej na wielomiliardowe straty. Sprawa jest w toku, wyroku nie ma.

I uczciwie — druga strona tego samego medalu

Byłoby nierzetelne zamknąć ten rozdział bez tego.

W czerwcu 2022 roku Donald Tusk, wówczas lider opozycji, zapytany, po ile będzie paliwo, jeśli zostanie premierem, odpowiedział: 5,19 złotego. Powtórzył tę kwotę w styczniu 2023 w Siedlcach, a w sierpniu 2023 mówił o bardzo konkretnym planie zejścia do 5 złotych. Mechanizmem miało być obniżenie marż Orlenu i Lotosu. Według weryfikacji Demagoga ta cena nie została osiągnięta.

Obie strony traktują więc cenę paliwa jako obietnicę polityczną — mimo że rząd realnie kontroluje tylko podatki i, pośrednio przez spółkę, marżę. Na cenę ropy i kurs dolara nie ma wpływu żadna z nich. To ta sama iluzja, którą słychać na każdej stacji benzynowej1, tylko sprzedawana z dwóch stron naraz.

Rozdział czwartyWenezuela, kryptowaluty i puste tankowce

To najświeższy wątek i najbardziej nieprawdopodobny. Opisuję go ostrożnie, bo część ustaleń pochodzi ze śledztwa dziennikarskiego, a nie z sądu.

Orlen Trading Switzerland to szwajcarska spółka zależna Orlenu, powołana do handlu produktami ropopochodnymi. Pod koniec 2023 roku, w ostatnich miesiącach prezesury Daniela Obajtka, spółka ta zaangażowała się w zakup około sześciu milionów baryłek wenezuelskiej ropy.

Ropa nigdy nie dotarła.

koniec listopada 2023
Według ustaleń „Financial Times” kontakt nawiązano w Abu Zabi, w weekend wyścigów Formuły 1, na jachcie należącym do spółki Hannon International.
grudzień 2023
OTS przelewa do Hannon International 230 milionów dolarów zaliczki w ciągu pięciu dni od podpisania kontraktu — bez jakichkolwiek zabezpieczeń ani gwarancji.
przełom 2023/2024
Pieniądze są zamieniane na kryptowalutę USDT, żeby obejść amerykańskie sankcje nałożone na wenezuelski koncern PDVSA. Według FT szef Hannon przyleciał w styczniu 2024 do Caracas i przekazywał lokalnym brokerom pendrive'y z kryptowalutami o wartości ponad 132 milionów dolarów.
styczeń 2024
Trzy wyczarterowane supertankowce czekają u wybrzeży Wenezueli bez ładunku. Same koszty postoju i transportu sięgnęły 72 milionów dolarów.
kwiecień 2024
Nowy zarząd Orlenu dokonuje odpisu w wyniku skonsolidowanym na 1,6 miliarda złotych. Całkowite straty wyceniono na około 424 miliony dolarów.

Rzecz, która przesądza o kwalifikacji tej sprawy. Według doniesień prasowych władze Orlenu otrzymały ostrzeżenia dotyczące współpracy z Samerem A. — wewnętrzne służby bezpieczeństwa koncernu sygnalizowały podejrzenia o jego kontakty z Hezbollahem oraz zaangażowanie w obrót ropą irańską. Sygnały te miały pojawić się jeszcze przed powstaniem OTS.

Jeśli to się potwierdzi, przestajemy mówić o nieszczęśliwym wypadku, a zaczynamy o zignorowanym ostrzeżeniu — czyli o zaniechaniu indywidualnym.2

Skala anomalii. Sam Orlen zwrócił uwagę, że przedpłata 400 milionów dolarów bez zabezpieczeń nie jest standardową praktyką rynkową — i podał porównanie: w latach 2018–2023 koncern zawarł ponad tysiąc transakcji zakupu ropy o wartości przekraczającej 100 miliardów złotych i ani razu nie zapłacił przedpłaty.

Gdzie jest sprawa dzisiaj. Samer A., były członek zarządu OTS, ma zarzuty wyrządzenia spółkom szkody rzędu 378 milionów dolarów. Przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które nie zgodziły się na ekstradycję. Daniel Obajtek jest europosłem i chroni go immunitet; sprawę OTS nazywa elementem politycznej zemsty i twierdzi, że nie czuje się za nią odpowiedzialny.

Rozdział piątyKiedy spółka paliwowa kupuje gazety

W grudniu 2020 roku Orlen ogłosił zakup Polska Press — wydawcy, do którego należało wówczas 20 z 24 dzienników regionalnych, około 120 tygodników lokalnych, około 500 witryn internetowych i sześć drukarni.

Oficjalne uzasadnienie dotyczyło dostępu do użytkowników i narzędzi big data. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zakwestionował transakcję, argumentując, że spółka kontrolowana przez Skarb Państwa — a za jej pośrednictwem politycy sprawujący władzę — uzyskuje łatwy wpływ na działalność redakcji, co jest sprzeczne z konstytucyjną wolnością prasy.

Dalszy przebieg wart jest prześledzenia krok po kroku, bo pokazuje coś o działaniu prawa w praktyce.

luty 2021
Prezes UOKiK wydaje zgodę na koncentrację.
marzec 2021
RPO odwołuje się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i wnosi o wstrzymanie wykonania decyzji.
8 kwietnia 2021
Sąd wstrzymuje wykonanie decyzji UOKiK. W uzasadnieniu stwierdza, że wykonanie nieostatecznej decyzji, zaskarżonej przez uprawniony organ, zasadniczo nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa.
po 8 kwietnia 2021
Orlen stoi na stanowisku, że postanowienie jest bezprzedmiotowe, bo nabycie udziałów nastąpiło wcześniej, i że sąd nie nałożył żadnych zakazów. Zarządza spółką dalej. Następuje wymiana redaktorów naczelnych w tytułach grupy.
7 czerwca 2022
Sąd oddala odwołanie RPO, uznając decyzję UOKiK za prawidłową. Formalnie Orlen wygrywa.
Czego uczy ten wątek

Ostateczne rozstrzygnięcie było po stronie Orlenu — to fakt i trzeba go uczciwie odnotować. Ale między kwietniem 2021 a czerwcem 2022 istniało postanowienie sądu wstrzymujące decyzję, a adresat uznał je za niewiążące i działał dalej.

To jest mechanizm ważniejszy niż ta jedna sprawa: decyzja sądu działa tylko wtedy, gdy ktoś jest w stanie wyegzekwować jej wykonanie w czasie rzeczywistym. Jeśli egzekucja zajmuje czternaście miesięcy, a w tym czasie fakty dokonane układają się nieodwracalnie, formalne zwycięstwo albo przegrana przestają mieć znaczenie.

Rozdział szóstyRozdzielenie

Kategoria pierwsza — struktura
Zostaje niezależnie od tego, kto zarządza
  • Podwójna natura spółki: obowiązek działania w interesie akcjonariuszy kontra funkcja narzędzia polityki gospodarczej. Nikt nigdy nie musi wybrać, którą rolę pełni w danej chwili.
  • Prezes odpowiada faktycznie przed ministrem, a nie przed rynkiem — bo to minister decyduje o jego stanowisku poprzez walne zgromadzenie.
  • Kontrolowany kontroluje kontrolera: NIK może badać spółkę, ale nie ma narzędzi, by wymusić współpracę. Orlen jej odmówił i nic z tego nie wynikło.
  • Brak realnie niezależnych rad nadzorczych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa — projekt ustawy, która miała to naprawić, utknął przy poparciu czterech posłów na czterdziestu.
Kategoria druga — decyzja polityczna
Da się wskazać autora; ocena zależy od przyjętych kryteriów
  • Sama decyzja o połączeniu Orlenu z Lotosem, przy świadomości, że Komisja narzuci środki zaradcze.
  • Zakup wydawcy prasy lokalnej przez koncern paliwowy.
  • Obniżki cen w okresie przedwyborczym i wcześniejsza polityka cenowa wokół zmiany stawki VAT.
Kategoria trzecia — nadużycie lub zaniechanie indywidualne
Sprawy w toku, wyroków brak
  • Przedpłata 230 milionów dolarów bez zabezpieczeń — zarzuty wobec byłego członka zarządu OTS.
  • Zignorowanie wewnętrznych ostrzeżeń dotyczących kontrahenta, jeśli doniesienia się potwierdzą.
  • Sprzedaż aktywów poniżej wyceny — postępowania prokuratorskie, ustalenia NIK, brak rozstrzygnięcia sądowego.

Rozdział siódmyCzego rozstrzygnąć się nie da

Czy pięć miliardów to prawidłowa liczba. To wycena NIK, sporządzona bez pełnej dokumentacji, przy odmowie współpracy spółki. Może być zaniżona albo zawyżona. Wiemy, że różnica między wyceną a ceną była duża — nie wiemy dokładnie ile.

Czy dałoby się sprzedać drożej. Krąg nabywców zdolnych kupić rafinerię jest wąski, a Komisja narzuciła termin. Argument „to była najlepsza dostępna cena” nie jest absurdalny — jest po prostu niesprawdzony, bo procesu nie prowadzono w sposób, który dałoby się dziś zweryfikować.

Czy obniżki cen przed wyborami były decyzją polityczną. Arytmetyka pokazuje, że ceny rozjechały się z rynkiem. Nie dowodzi, kto wydał polecenie i czy w ogóle je wydano. To jest pytanie o motyw — a na nie zwykle nie da się uczciwie odpowiedzieć.3

Gdzie są pieniądze z OTS. Nie wiadomo. Główny podejrzany jest poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości.

I zastrzeżenie, którego nie wolno pominąć. Wszystkie opisane postępowania są w toku, a osoby, których dotyczą, konsekwentnie zaprzeczają zarzutom i wskazują na polityczny charakter rozliczeń. Że rozliczenia prowadzi ekipa, która przegrała z tymi ludźmi wybory, jest faktem — i to jest dokładnie ta sama ostrożność, którą stosowaliśmy przy sprawie SKOK-ów.

ZakończenieTest, który przechodzi każda władza

Kusi wniosek, że problemem był jeden prezes i jedna ekipa. To wniosek wygodny i prawdopodobnie fałszywy.

Mechanizm z początku tego tekstu4 nie zniknął. Spółka nadal jest kontrolowana przez polityków, nadal zarządza aktywami kluczowymi dla gospodarki i nadal nie ma niezależnego organu, który mógłby powiedzieć „nie” decyzji podjętej z powodów wyborczych. Zmieniły się nazwiska.

Dlatego test dla obecnej i każdej następnej władzy jest prosty i sprawdzalny: czy ceny paliw znów zaczną się rozjeżdżać z rynkiem, kiedy zbliżą się wybory?

To akurat każdy może zweryfikować sam, bez czekania na raport. Notowania ropy Brent są publicznie dostępne, kurs dolara też, a hurtowe ceny paliw Orlen publikuje codziennie. Wystarczy patrzeć, czy te trzy rzeczy poruszają się razem.

Kiedy cena krajowa przestaje reagować na cenę światową, to nie jest sukces gospodarczy. To jest informacja, że ktoś podjął decyzję — i że rachunek za nią przyjdzie później.


AneksŹródła

Stan wiedzy: wrzesień 2026. Wszystkie opisane postępowania karne są w toku i nie zapadł w nich żaden prawomocny wyrok. Ustalenia NIK są ustaleniami organu kontrolnego, nie orzeczeniem sądu.

Części poprzednie: „Anatomia władzy” (duopol i metoda weryfikacji), „Anatomia zaniechania” (powódź 2024), „Anatomia podsłuchu” (Pegasus i nadzór nad służbami).

  1. Iluzja ceny paliwa — przekonanie, że cena na stacji to zasługa albo wina rządu. Tymczasem mniej więcej połowę ceny litra stanowią podatki, a reszta zależy głównie od ceny ropy na świecie, kursu dolara i marż. Rząd realnie kontroluje tylko podatki. Szerzej: „Anatomia władzy”.
  2. Zaniechanie indywidualne — sytuacja, w której da się wskazać konkretną osobę, moment i czynność, której nie wykonano. To coś innego niż błąd systemu, za który nikt osobiście nie odpowiada. Szerzej: „Anatomia zaniechania”.
  3. Pytanie o motyw — motyw siedzi w czyjejś głowie, do której nikt nie ma dostępu; nawet sąd odtwarza zamiar z zachowania. Dlatego przy decyzjach politycznych lepiej pytać o to, co da się sprawdzić w dokumentach: kto na decyzji zyskał, ile i czy istniała procedura, która miała temu zapobiec. Szerzej: „Anatomia władzy”.
  4. Mechanizm Orlenu — Orlen jest jednocześnie spółką giełdową, narzędziem polityki gospodarczej państwa i instrumentem politycznym, a nikt nigdy nie musiał zdecydować, czym jest w danym momencie.
← Poprzednia częśćAnatomia podsłuchu

Czytaj dalej

Politykapojedynczy tekst

Karol Nawrocki: fakty, zarzuty i jego prezydenckie weta

Anatomia weta

Kim jest Karol Nawrocki, co w jego przeszłości jest faktem, a co tylko zarzutem, i czy czterdzieści pięć zablokowanych ustaw to strategia, odruch, czy coś pomiędzy.

25 min czytaniaCzytaj →